A chodzi oooo.... Ogród Botaniczy w Mikołowie
To za sprawą Iwony i Michała miałam okazję wybrać się w te rejony. Wbrew pozorom nie jest to jakoś daleko, ale nigdy nie miałam okazji się tam wybrać. Jak to często bywa potrzebny był pretekst i bardzo sina. ę cieszę, że dzięki mojej pracy mogę poznawać nie tylko nowych ludzi ale też nowe miejsca na Śląsku i nie tylko.
To za sprawą Iwony i Michała miałam okazję wybrać się w te rejony. Wbrew pozorom nie jest to jakoś daleko, ale nigdy nie miałam okazji się tam wybrać. Jak to często bywa potrzebny był pretekst i bardzo sina. ę cieszę, że dzięki mojej pracy mogę poznawać nie tylko nowych ludzi ale też nowe miejsca na Śląsku i nie tylko.
O miejscu już wystarczy Teraz muszę Wam opowiedzieć o tym duecie Mamy i Syna, którzy rozumieli się prawie bez słów i pozowali jak wytrawni modele. Sami się przekonajcie.








