lubne momenty
Rodzinna sesja Murcki

Cześć 🙂

Dzisiaj przybywam do Was ze świeżym materiałem z energetycznej sesji rodzinnej. To było prawdziwe wyzwanie! Zazwyczaj trzeba się natrudzić, żeby uchwycić jedną rozbieganą pociechą albo dwie, a tutaj była ich aż czwórka i do tego piąty maluszek czekający na spotkanie z rodzeństwem jeszcze w brzuszku 😀 

Coż to był za spacer, tyle się działo, wszędzie. Las został chwilowo przez nas całkowicie opanowany 😀 Efekty poniżej

Co tu się dzieje? 😀 

czy naliczyliście jedno dziecko więcej? 

Bardzo dobrze 🙂 Zapomniałam wspomnieć, że nasz duet Kolorowe Historie miał tym razem małego pomocnika-syna Tamary. 

To teraz chwila dla Pani fotograf i jej synka, w akcji. My też umiemy się bawić na sesji 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *